Zwyciężyć wirusa. Długa droga do normalności 

Słowenia jest pierwszym krajem Europy, który ogłosił swoje zwycięstwo z epidemią koronawirusa. To niewielkie państwo zadeklarowało złagodzenie restrykcji po tym, jak przez ostatnie dwa tygodnie liczba przypadków zarażonych nie przekraczała siedmiu. Wcześniej swoje zwycięstwo ogłosiła Nowa Zelandia. Kolejne kraje łagodzą restrykcje. 

Słowenia to niewielki kraj liczący zaledwie 2 mln mieszkańców, graniczący z Włochami, Austrią, Węgrami i Chorwacją. Pierwszy przypadek koronawirusa pojawił się tam na początku marca – władze niemal natychmiast na niego zareagowały wprowadzonym już 12 marca stanem epidemii. Od tego czasu w kraju trwała walka z wirusem, w którą włączyli się również polscy medycy. To właśnie za ich pomoc dziękował we wzruszającym nagraniu prezydent Słowenii Borut Pahor. Dzisiaj po dwóch miesiącach od pierwszego przypadku Słowenia zaczęła wychodzić z kryzysu. Wprawdzie licznik chorych jeszcze bije, ale nowych przypadków jest bardzo mało. W ostatnich dwóch tygodniach liczba ta nie przekroczyła 20. W sumie w ciągu 2 miesięcy wykryto 1464 przypadki, a z powodu COVID-19 zmarły 103 osoby. Szczyt zachorowań przypadł na koniec marca, ale to i tak liczby, które nijak się mają do chociażby tych notowanych w Polsce, gdyż w sumie w najtragiczniejszym dniu odnotowano na Słowenii 70 zarażeń. 

Ostre restrykcje
Kluczem do zatrzymania epidemii okazały się z pewnością silne restrykcje. W połowie marca słoweński rząd postanowił zamknąć niemal wszystkie instytucje użyteczności publicznej. Ten żyjący w dużej mierze z turystyki kraj zamknął całą gastronomię, obiekty kulturalne, centra handlowe, obiekty sportowe, ale także wyłączył komunikację publiczną. Pierwsze restrykcje zniósł dopiero 20 kwietnia, kiedy krzywa zachorowań zaczęła spadać. Wszystko łagodzono jednak stopniowo. W tym tygodniu do szkół wracają uczniowie, a działalność wznawiają bary, restauracje i niewielkie hotele. W ubiegłym tygodniu otwarto...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: