Polityczny Nobel dla Platformy

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

Wydawało mi się, że nie da się poprowadzić gorszej kampanii wyborczej, niż zrobił to sztab Bronisława Komorowskiego. Przypomnijmy, że Robert Tyszkiewicz i spółka byli tak pewni zwycięstwa, że nawet nie wydrukowali plakatów wyborczych. Teraz jednak PO dało czadu.  Gdy piszę ten tekst, nie wiem dokładnie, czy Małgorzata Kidawa-Błońska jeszcze startuje, czy już bojkotuje. W zasadzie jest jak ten kot Schrödingera, który jednocześnie żyje i nie żyje. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam. Austriacki fizyk Erwin Schrödinger stworzył eksperyment myślowy, w którym udowodnił, że w specyficznych warunkach kot może być i żywy, i martwy równocześnie. A więc PO ma dziś kandydatkę, która równocześnie startuje w wyborach i je bojkotuje. Przypomnę, że fizyk za swoje osiągnięcia otrzymał Nagrodę Nobla. Wielkie perspektywy przed Platformą. Chociaż niestety ludzie jej na razie szczególnie nie doceniają. I nie mówię tutaj bynajmniej o 4 proc. poparcia dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej,
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze