Polityczny Nobel dla Platformy

Wydawało mi się, że nie da się poprowadzić gorszej kampanii wyborczej, niż zrobił to sztab Bronisława Komorowskiego. Przypomnijmy, że Robert Tyszkiewicz i spółka byli tak pewni zwycięstwa, że nawet nie wydrukowali plakatów wyborczych. Teraz jednak PO dało czadu. 

Gdy piszę ten tekst, nie wiem dokładnie, czy Małgorzata Kidawa-Błońska jeszcze startuje, czy już bojkotuje. W zasadzie jest jak ten kot Schrödingera, który jednocześnie żyje i nie żyje. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam. Austriacki fizyk Erwin Schrödinger stworzył eksperyment myślowy, w którym udowodnił, że w specyficznych warunkach kot może być i żywy, i martwy równocześnie. A więc PO ma dziś kandydatkę, która równocześnie startuje w wyborach i je bojkotuje. Przypomnę, że fizyk za swoje osiągnięcia otrzymał Nagrodę Nobla. Wielkie perspektywy przed Platformą. Chociaż niestety ludzie jej na razie szczególnie nie doceniają. I nie mówię tutaj bynajmniej o 4 proc. poparcia dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, prezydent z Ursusa (może lepiej wystartować na burmistrza Ursusa, bo to bliżej kompetencji), ale o wypowiedzi patostreamerki i posłanki w jednym Klaudii Jachiry. „Na każdym kroku słyszę, jaka to opozycja jest zła i słaba. Jesteśmy beznadziejni. Biorę za to odpowiedzialność. Ale powiem wam szczerze, że to w końcu wy nas wybraliście” – wyznała posłanka. Później dodała, że ona jest przecież odzwierciedleniem społeczeństwa. A więc, drogie lemingi, jak nic wychodzi na to, że jesteście beznadziejni. Od kilku lat piszę, że wasi politycy mają was za kretynów. W zasadzie ujawnił to m.in. Sławomir Neumann na taśmach z Tczewa. Nadal możecie to jednak zmienić. Wziąć udział w wyborach i zagłosować na innego kandydata niż Małgorzata Kidawa-Błońska. Przyłączenie się do bojkotu będzie przyznaniem racji Jachirze.
[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: