Rzepliński, Stępień i Hermeliński dali podstawę do zmian w prawie wyborczym

Felieton [Jedziemy]

Jednolita i utrwalona przez lata linia orzecznicza Trybunału Konstytucyjnego jasno wskazuje, że w nadzwyczajnych okolicznościach o charakterze obiektywnym dozwolone jest wprowadzenie zmian w prawie wyborczym na mniej niż 6 miesięcy przed wyborami.  Jednak w tej sprawie uparcie udają idiotów zarówno najważniejsi politycy opozycji, jak i zaprzyjaźnieni z nimi sędziowie. O ile ci pierwsi najprawdopodobniej nie mają pojęcia, o czym mówią, o tyle ci drudzy ewidentnie świadomie wprowadzają opinię publiczną w błąd. Są bowiem wśród nich sędziowie, którzy sami tę linię orzeczniczą tworzyli. Zdaniem opozycji nie można w Polsce przeprowadzić wyborów korespondencyjnych, bo jest to niezgodne z konstytucją. Najważniejszym i jedynym konkretnym argumentem, jaki pada ze strony opozycji, jest zasada zakazu wprowadzania istotnych zmian do systemu wyborczego na mniej niż 6 miesięcy przed rozpoczęciem procedury wyborczej. Na ten argument w ostatnich tygodniach powoływali się między innymi
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze