Scenariusz pisany w Moskwie i Berlinie

Felieton [Wróg ludu]

Nie twierdzę, że wszyscy, którzy chcą obalić ten rząd, to ludzie źli albo zaprzedani. W przypadku niektórych posłów z klubu PiS wahających się co zrobić, w grę wchodzi zwykłe rozgoryczenie. Ludzie związani z obozem rządzącym potrafią być wkurzający, niektórym uderzyła do głowy woda sodowa, no i jak do każdej władzy przylepiają się tu karierowicze.  Tyle tylko, że tego typu zdarzenia są niestety naturalne i nigdy żadna ekipa nie będzie od nich wolna. Warto zastanowić się, jaka jest alternatywa? Po pierwsze, w tym Sejmie nie da się sklecić innej koalicji niż ta, w której będzie PiS. Gdyby chcieć stworzyć jakiś sojusz bez klubu PiS, to i tak musiałby mieć w swoim składzie co najmniej kilku posłów tego klubu, Konfederację, PO, PSL i lewicę z Czarzastym i Biedroniem na czele. Można więc (jeżeli PiS straci kilku posłów frakcji Jarosława Gowina) doprowadzić do zmiany premiera, ale rządu już utworzyć się nie da, a na pewno nie uda się rządzić. W razie utraty przez PiS
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze