30 lat temu rozwiązano SB, a jej potęga w III RP właśnie rozkwitała. Resortowe dzieci – strażnicy posowieckiego porządku

Dodano: 28/04/2020 - Nr 18 z 29 kwietnia 2020

Kraj [Służby, archiwa, IPN]

30 lat temu została rozwiązana Służba Bezpieczeństwa i przeorganizowana wojskowa bezpieka. Te obydwie formacje zapisały się w historii jako najbardziej znienawidzone przez wolnych Polaków. Mimo upływu lat spadkobiercy SB, WSI i Zarządu II Sztabu Generalnego wciąż mają istotny wpływ na polską rzeczywistość. Okrągła rocznica rozwiązania SB przeszła właściwie niezauważenie. Nic dziwnego – epidemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia sprawiły, że większość z nas skupiała się na trwającej pandemii. Warto jednak pochylić się nad rozwiązaniem SB, ponieważ czas pokazał, że był to zabieg pozorny, można wręcz powiedzieć – wzorcowo PR-owy, a pracownicy i tajni współpracownicy tej formacji bez większego wysiłku trafili do strategicznych obszarów naszego życia. Tuż przed rozwiązaniem w Służbie Bezpieczeństwa było zatrudnionych 24,3 tys. funkcjonariuszy, którzy nadzorowali 90 tys. tajnych współpracowników na terenie Polski i wielu agentów wywiadu wśród obywateli obcych
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze