Punkt zwrotny

Felieton [Wróg ludu]

Tragedia smoleńska była punktem zwrotnym w historii III RP. Już sam fakt, że zginęli polski prezydent, dowództwo armii i przedstawiciele najwyższych elit, świadczył o powadze sytuacji. Jednak zdarzyło się coś jeszcze, co zmusiło do działania wszystkich troszczących się o przyszłość naszego kraju. Śledztwo w sprawie tej tragedii oddano wrogiemu mocarstwu, które – jak wszystko wskazuje – za nią odpowiada. Aby zatkać usta tym, którzy mieli w tej sprawie wątpliwości, rozpoczęto bezprzykładną kampanię nienawiści. Poniżano i wykpiwano zarówno ofiary katastrofy, jak i ich rodziny oraz każdego, kto chciał godnie uczcić poległych.  Państwo odwróciło się nie tylko od swojego prezydenta, swoich żołnierzy i tak legendarnych postaci jak Anna Walentynowicz, lecz także od milionów zwykłych obywateli. Niepokornych dziennikarzy wyrzucano z pracy z zakazem wstępu na antenę nawet jako gości. Dotyczyło to mediów publicznych i prywatnych. Represje, które zaczęły się wobec „Gazety Polskiej
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze