Rekina w łeb

Felieton [Myśli nienowe]

Admirał McRaven zmienił moje życie. Gdy w 2014 roku mówił do studentów w Teksasie, to tak, jakby mówił do mnie. Najpierw opowiedział o słaniu łóżka. Gdy pościelesz rano łóżko dobrze i sumiennie, to ruszając do innych zadań, już masz poczucie, że zrobiłeś coś dobrego, że coś uporządkowałeś. Gdy pościelesz łóżko, potem zaczniesz porządkować inne elementy swojego świata.  Przypominam słynny speech admirała opowiadającego o doświadczeniach ze służby w Navy Seals dlatego, że proste mądrości, które wtedy przekazywał, są ciągle do wzięcia: i indywidualnie, i zbiorowo właśnie teraz, w trakcie pandemii. Lubię na przykład fragment o mundurze – gdy oficer sprawdzał na zbiórce, jak wyglądają mundury. Zawsze się do czegoś przyczepił, nie było siły, wszystko mogło być idealnie, a on jeśli chciał, wynalazł cokolwiek – że guzik za mocno błyszczy albo inne dziwactwo, i wtedy się darł. To dobra nauczka: choćbyś nie wiem jak się starał, choćbyś wszystko zrobił na medal, i tak będą w
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze