Przemysł pogardy – reaktywacja

Nie sposób dziś przewidzieć, jaka będzie sytuacja w maju – czy nadal będziemy zmagać się z epidemią i w jakim stopniu rozważna polityka rządu ochroniła nas przed jej skutkami. Ale jedno wydaje się pewne. Jeśli wybory się odbędą, – a dziś nie ma przesłanek, by tak się nie stało – to Platforma Obywatelska poniesie druzgocącą klęskę. 

Państwo to wiecie i oni to wiedzą. Nie trzeba wielkich analiz, by to przewidzieć – porażka Małgorzaty Kidawy-Błońskiej będzie spektakularna. Trudno sobie wyobrazić, co właściwie mogłoby się stać, aby kandydatka PO odwróciła trend wielkiego upadku i kompromitacji, który może pociągnąć tę formację już ostatecznie na dno. Przyznam się Państwu, że tego upadku szczerze bym im życzyła – od roku 1989 nie ma chyba ugrupowania – oprócz wytworzonej w środowisku PO formacji Janusza Palikota – które bardziej szkodziłoby życiu publicznemu w kraju. 

Piszę ten tekst w sobotę, w chwili, gdy histeria opozycji, jej działaczy, dziennikarzy i ekspertów sięga zenitu z powodu jednej małej poprawki do ustawy przeciwdziałającej skutkom epidemii. Pozwala ona na rozszerzenie możliwości głosowania korespondencyjnego, z którego dotąd mogły korzystać osoby niepełnosprawne, na wyborców po 60. roku życia i odbywających kwarantannę. Szaleństwo z prześciganiem się w określeniach tej zmiany godne jest komedii Mrożka – oprócz rytualnego zarzutu o „łamaniu konstytucji” usłyszeliśmy też takie jak „bestialstwo” czy „mordowanie Polaków”. Pojawiły się również pomysły, jak uniemożliwić wprowadzenie tych zmian – jak zablokować zapis dający osobom starszym i na kwarantannie prawo do korespondencyjnego oddania głosu. Politycy „totalnej opozycji” proponowali nawet, że Senat, który ma zająć się ustawą, zgłosi w ramach inicjatywy ustawodawczej własny projekt – taki jak ten, który wyszedł z Sejmu, tylko z wyjątkiem tej jednej poprawki i taki skieruje do głosowania w Sejmie. Cały ten cyrk – z namawianiem do rezygnacji z uczestniczenia w wyborach...
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: