Wirus i unijne świnki

Opinie [Epidemia obnaża unijną mizerię]

Pamiętają Państwo bajkę o wilku i trzech świnkach? Prosiaczki wędrowały przez świat i w końcu zdecydowały się osiedlić w jednym miejscu. Musiały więc wybudować sobie schronienie. Pierwsze dwie świnki zbudowały swoje domki z siana i drewna. Trzecia – z cegły. Przyszedł jednak wilk i chciał zjeść świnki. Dwa pierwsze domki okazały się zbyt słabe i wilk zdołał łatwo je zniszczyć. Dopiero trzeci powstrzymał drapieżnika. Patrząc na to, co dzieje się dziś w Unii w czasie pandemii koronawirusa, można pomyśleć, że wirus to wilk, a pierwsze dwie świnki są unijnymi elitami. W jakimś stopniu należałoby nawet współczuć akolitom europejskiej biurokracji, wyznawcom Brukseli, tym bywalcom najróżniejszych salonów, którzy już byli przekonani, że historia się skończyła, a oni sami żyją w najlepszym z możliwych systemów. Pandemia pokazała, że budowali swoje domki ze słomy i drewna, ale przyszedł zły wilk i zdmuchnął ich schronienia. Tym razem zły wilk okazał się wyjątkowo mały i
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze