Wirus i unijne świnki

Pamiętają Państwo bajkę o wilku i trzech świnkach? Prosiaczki wędrowały przez świat i w końcu zdecydowały się osiedlić w jednym miejscu. Musiały więc wybudować sobie schronienie. Pierwsze dwie świnki zbudowały swoje domki z siana i drewna. Trzecia – z cegły. Przyszedł jednak wilk i chciał zjeść świnki. Dwa pierwsze domki okazały się zbyt słabe i wilk zdołał łatwo je zniszczyć. Dopiero trzeci powstrzymał drapieżnika. Patrząc na to, co dzieje się dziś w Unii w czasie pandemii koronawirusa, można pomyśleć, że wirus to wilk, a pierwsze dwie świnki są unijnymi elitami.

W jakimś stopniu należałoby nawet współczuć akolitom europejskiej biurokracji, wyznawcom Brukseli, tym bywalcom najróżniejszych salonów, którzy już byli przekonani, że historia się skończyła, a oni sami żyją w najlepszym z możliwych systemów. Pandemia pokazała, że budowali swoje domki ze słomy i drewna, ale przyszedł zły wilk i zdmuchnął ich schronienia. Tym razem zły wilk okazał się wyjątkowo mały i wyjątkowo zaraźliwy. Oraz udowodnił, że przy odpowiednich warunkach te wszystkie odezwy, napuszone deklaracje i pełne patosu manifesty o tym, że skończył się czas granic, państw narodowych czy w ogóle narodów jako takich – są tak trwałe jak dom z siana w trakcie wichury. Wirus odsłonił nam bowiem prawdę tak samo oczywistą, jak jednocześnie wciąż wypieraną przez elity europejskie i ich lewicowe zaplecze intelektualne – że nie ma w świecie polityki rzeczy raz na zawsze ustalonych i wiecznych. Że wartość każdego systemu władzy jest relacyjna względem szeregu zmiennych, które (jak na przykład choroby, kataklizmy, agresja z zewnątrz) są po prostu od nas niezależne. Że to, co może być wartością dzisiaj, w innych okolicznościach może stać się zagrożeniem (choćby otwarte granice). Że tak naprawdę liczą się zdrowy rozsądek i świadomość, że nigdy nie możemy przewidzieć wszystkiego – więc zamiast utopijnych sloganów i agresji wobec tych, którzy nie chcą się do nich dołączyć, należy zawsze...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: