Odlot szczecińskiego notariusza. Członek Sądu Dyscyplinarnego przywłaszczył 3 miliony

Dodano: 10/03/2020

KRAJ [Odpowiedzialność dyscyplinarna, prawnicy, przestępczość zorganizowana]

Gdy notariuszowi Jackowi S. prokuratura postawiła zarzuty współpracy ze zorganizowaną grupą przestępczą, Izba Notarialna w Szczecinie nie wyrzuciła go z zawodu ani nawet nie zawiesiła. Mógł to zrobić Sąd Dyscyplinarny, ale problem w tym, że Jacek S. był członkiem tego sądu. Notariusz stracił możliwość wykonywania zawodu dopiero wtedy, gdy zabroniła mu tego prokuratura. W lutym śledczy postawili mu nowe zarzuty – przywłaszczenia 3 milionów złotych podatku. Jacek S. to osoba dobrze znana w środowisku szczecińskich notariuszy, sędziów i adwokatów. Choć obecnie wykonuje zawód notariusza, to w rozmowach często lubi podkreślać, że wywodzi się ze środowiska sędziowskiego. Na stronie internetowej swojej kancelarii tak sam się przedstawia: „Jestem notariuszem od roku 1997. W latach 1997–2006 prowadziłem kancelarię notarialną w Trzebiatowie. Od stycznia 2007 roku prowadzę kancelarię notarialną przy ulicy Św. Ducha. (…) ukończył studia na Wydziale Prawa UMCS w Lublinie w roku
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze