Strzały na fermie. Recydywista sięgnął po broń

Krzysztof K. – pomimo kryminalnej przeszłości i licznych wyroków na koncie – dostał szansę od kolegi, który zatrudnił go na fermie drobiu. Kilka miesięcy później recydywista zastrzelił szefa. Żona ofiary przeżyła, bo bandycie zaciął się pistolet.

Wstrząsające wiadomości nadeszły w poniedziałkowy poranek 2 września zeszłego roku. Na fermie drobiu we wsi Zadowice koło Kalisza zginął 34-letni właściciel gospodarstwa – został postrzelony w głowę. Informacja o zbrodni szybko dotarła do służb ratunkowych i policji. Niestety, lekarze nie byli w stanie pomóc Piotrowi R. Mundurowi zabezpieczyli teren, zebrali dowody tragedii, przesłuchali świadków. Najważniejszym z nich
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: