Kidawa-Błońska – marionetka Tuska. Archaiczny „tuskizm” jej szkodzi, ale nie uwolni się od tych powiązań

Małgorzata Kidawa-Błońska zawdzięcza Donaldowi Tuskowi to, że kandyduje w wyborach prezydenckich, bo jego ludzie poparli ją w prawyborach w PO. Niegdyś była rzecznikiem premiera Tuska i zbliżony typ relacji łączy oboje do dziś. Gdy jej sztab załamany był kolejnymi wpadkami, a współpracownicy ścigali się, kto szybciej zabierze jej mikrofon, poparcie Tuska jako „ważnego polityka europejskiego” wydawało się nie najgorszym pomysłem. Ale szybko wyszło, że Tusk nie jest mężem stanu, lecz starym Tuskiem, wygłodniałym polityki krajowej. Do tego nierozumiejącym, że minęło sporo lat i ze swoim „palikociarstwem” jest po prostu archaiczny. Ten „tuskizm” będzie szkodził kandydatce na prezydenta, ale jednocześnie nie zdoła się ona od niego uwolnić.

Czy Tuskowi zależy, żeby Kidawa-Błońska została prezydentem? Odpowiedź na pytanie nie jest wcale łatwa. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Tuska jako polityka jest to, że dba tylko o siebie. Wśród polityków PO postrzeganych jako jego ludzie nie brakło w ostatnich latach frustracji. Bo „król Europy” nie miał im – poza Pawłem Grasiem – nic do zaoferowania. Doradzanie na Ukrainie, gdzie z nadania Angeli Merkel trafili Sławomir Nowak, Bartłomiej Sienkiewicz czy Leszek Balcerowicz, to nie był dla tych polityków szczyt marzeń. Wielu innych, jak Hanna Gronkiewicz-Waltz czy Stefan Niesiołowski, wypadło z polityki.

Wracają Sławomir Nowak i Igor Ostachowicz
Także teraz Tusk gra wyłącznie na siebie. Ale co to oznacza? Jaki cel chce zrealizować były premier? Gdy zebrać wszystkie elementy układanki w całość, wychodzi na to, że stara się on odbudować układ, który rządził Polską w czasie, gdy był premierem. Ze wszystkimi jego składnikami: od postkomunistycznych służb po wsparcie zagranicy. Zapewne Tusk nie jest autorem ani reżyserem tego planu, jednak chętnie widziałby się w roli jego głównego wykonawcy.
Gdy Tusk zrezygnował z kandydowania na prezydenta, namaścił do tej...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: