Jeden Władek, dwa PSL-e

Przecieram oczy ze zdumienia, oglądając konwencję Władysława Kosiniaka-Kamysza. Bardzo dobre wystąpienie żony, płynnie i przekonująco mówiący kandydat. Odrzucono zielone tło. Koniczynę w klapie marynarki kandydata zastąpiła biało-czerwona flaga. Na sali znane twarze. Przemyka paprykarz spod Radomia, a z ekranów za kandydatem agituje Paweł Kukiz. Przekaz jasny – oto jedyny człowiek, który jest w stanie połączyć podzielonych na obozy Polaków. „Nie ma dwóch Władków. Nie ma innego w Sejmie, na...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: