Nieprzewidziane zdarzenia i histeria

Felieton [Walka o dusze]

Kontrola, bezpieczeństwo, przewidywalność przyszłości – to wartości, na których opiera się współczesne, przynajmniej zachodnie, myślenie. Przecież postulat eutanazji, pomijam tu względy ekonomiczne, opiera się na pragnieniu tego, by kontrolować nawet moment własnej śmierci. Postulat aborcji oparty jest na pragnieniu wyeliminowaniu z życia „przypadkowej” ciąży, niezaplanowanego dziecka. I dokładnie na tym samym pragnieniu pełnej kontroli – jakkolwiek absurdalnie by to zabrzmiało – oparta jest obecna panika wokół koronawirusa.  Świadomie używam słowa „panika”, bo choć pandemia jest możliwa, to zakazy odprawiania mszy świętych, wykupywanie towarów ze sklepów, robienie weków (a mam znajomą, która już zaczęła je robić), płacenie za maseczki wielkich pieniędzy itd. są już zwyczajną histerią, a nie słuszną i niekiedy konieczną ostrożnością. Histeria ta zaś jest wywołana właśnie tym, że ludziom wydaje się, iż mogą kontrolować swoje życie i swoją śmierć. Kłopot polega tylko na
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze