Naukowcy dla przyrody. I pieniędzy. Niekończący się spór

W 2014 roku, gdy politycy PO i PSL wykonali pamiętny skok na pieniądze Lasów Państwowych, społeczeństwo masowo stanęło w obronie lasów. Jednym z efektów tamtej akcji było to, że uzmysłowiła wszystkim zainteresowanym jedną kluczową rzecz: nie będzie interesów na Lasach Państwowych bez podkopania autorytetu leśników. Proces ten obserwowaliśmy przez ostatnie kilka lat. Teraz czas wyciągnąć rękę po swoje. 

To było trudne sześć lat dla Lasów Państwowych. Największy w historii huragan. Plagi korników drukarza i ostrozębnego. Konflikt polityczno-społeczny w Puszczy Białowieskiej. Hejt w mediach i na portalach społecznościowych. Ataki fizyczne i niszczenie maszyn. To w ostatnich latach powstały setki anonimowych kont w mediach społecznościowych, które atakują leśników z pozycji troski o przyrodę i rozkręcanych w tym celu emocji. Niektóre z profili zresztą specjalizują się w hejcie. Przykładem mogą być Nasze Lasy, które (co wyszło podczas błędu portalu Facebook) prowadzi Paweł Herbut z tzw. Klubu Kniejołaza, walczący z leśnikami w województwie zachodniopomorskim. Ciągle pojawia się ta sama argumentacja – leśnicy stworzyli państwo w państwie, w którym robią, co chcą, oraz zarabiają ogromne pieniądze. W domyśle wycinają nasze wspólne drzewa, aby napychać sobie kieszenie. Przekaz prosty jak cep. I skuteczny jak maczeta na krakowskiej ulicy. 

Dlaczego?
Dlaczego leśnicy stali się obiektem ataków, łatwo zrozumieć, patrząc na to, kto za tym stoi. W 9 przypadkach na 10 medialne awantury z udziałem Lasów Państwowych nie są bowiem inspirowane przez bezpośrednich zainteresowanych, czyli na przykład społeczeństwo lokalne. W Puszczy Białowieskiej to nie ono przykuwało się do harwesterów. To bynajmniej nie mieszkańcy Karpat gardłują o tworzeniu nowego parku narodowego. Nie buntują się ludzie, którzy od pokoleń mieszkają w lasach. Oni znają swoich leśników. Wiedzą również, że wycięty las zostanie posadzony i że na drzewa...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: