Polska tarcza – rosyjski poligon

Dodano: 13/08/2012 - Nr 33 z 15 sierpnia 2012

Ekipa Tuska zniechęca Obamę W słowach Komorowskiego: „Naszym błędem było to, że przyjmując amerykańską ofertę tarczy, nie wzięliśmy w wystarczającym stopniu pod uwagę ryzyka politycznego związanego ze zmianą prezydenta. Zapłaciliśmy za to dużą polityczną cenę. Nie należy tego błędu powtarzać” zawarta jest również fałszywa teza, jakoby rezygnacja z rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy była wyłącznie efektem zmiany polityki administracji amerykańskiej, nie zaś wynikała z wyboru dokonanego przez ekipę Tuska, której członkiem był ówczesny marszałek sejmu. Warto zatem przypomnieć, że decyzję Obamy z 17 września 2009 r. poprzedziła wielomiesięczna kampania, podczas której grupa rządząca usilnie starała się zniechęcić Amerykanów do pomysłu rozmieszczenia na naszym terytorium elementów tarczy antyrakietowej. Temat ten był przedmiotem rozmów prowadzonych przez Tuska na Kremlu w lutym 2008 r. Od tego momentu nastąpiło wyraźne wyhamowanie negocjacji, mnożenie przeszkód (
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze