Zyziu na koniu Hyziu

Roman Giertych ogłosił w „GW”: „PiS doskonale wie, że to walka o wszystko. Jeśli złamie sądy, to będę siedział w celi z mec. Jackiem Dubois”. Nie zazdrościmy. Mecenasowi Dubois oczywiście. Dlaczego? Kolega opowiadał mi niegdyś o pewnej domowej imprezie narodowców. Nastroje były świetne – gwar, żarty, toasty, początki śpiewów… Po paru godzinach na imprezie pojawił się Giertych. Gwar ucichł, wiele osób zaczęło się wymykać po angielsku z imprezy, a przyłapani tłumaczyli się koniecznością wczesnego wstania do pracy. No więc ten facet ma w sobie coś takiego. Z dwojga złego lepiej byłoby już siedzieć w celi, jak były naczelny „Gazety Polskiej”, ze Stefanem Niesiołowskim.

W tej samej rozmowie Giertych powiedział o PiS: „Będą coraz bardziej agresywni, bo widzą zbliżający się swój koniec”. Uff, Giertych to prorok niemal tak wielki, jak jego kolega Michał Kamiński, który u progu potęgi Jarosława Kaczyńskiego wydał książkę „Koniec PiS-u”. Z kolei Giertych w 2017 roku zapowiadał: „Za dwa lata wybory i oni je przegrają. Z kretesem! Odliczanie czas zacząć”. A w sierpniu 2019 roku, gdy Trump z powodu huraganu odwołał wizytę w Polsce, Giertych napisał, że amerykański prezydent „ocenił, że PiS przegra wybory”. Tuż przed owymi wyborami zobowiązał się z kolei, że wypłaci pracownikom premię, jeśli PiS je przegra. I do tego samego namawiał innych pracodawców. Wynik wyborów pokazał, jak pracownicy i pracodawcy ocenili wiarygodność Giertycha.
Bieszczadzki Zespół Szkół Zawodowych im. Lecha Wałęsy pozbył się z nazwy swojego patrona. I teraz hit. Wiecie, kto współpracował z dotychczasową szkołą imienia Wałęsy? Otóż Hotel Arłamów! Jak reklamowała się szkoła, pracownicy hotelu wykazywali „chęć dzielenia się wiedzą i doświadczeniem z młodymi ludźmi”. O tak, doświadczenia placówki były nie do przecenia! Dlatego mogła zapewnić „młodym hotelarzom możliwość wszechstronnego rozwoju, nauki od najlepszych”. Najlepszy to był oczywiście patron szkoły, który wedle...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: