Agent Tomek chciał bezkarności. Nie dostał

W mojej ocenie Tomasz Kaczmarek oczekiwał, że będziemy formalnie bądź nieformalnie wpływali na bieg postępowania prokuratorskiego. Oczywiście nie wyraził się w ten sposób, ale ja to tak właśnie odebrałem. I odmówiłem. To było moje jedyne spotkanie z Tomaszem Kaczmarkiem. Mogę również dodać, że wiem, iż zadzwonił pewnego razu do Ernesta Bejdy, szefa CBA. Było to już w czasie, gdy jego żona dostała zarzuty, i stwierdził, że Wąsikowi i Kamińskiemu tego nie daruje. Szczególnie mnie – mówi Maciej Wąsik, który opowiada o ostatniej rozmowie z „Agentem Tomkiem” i nagłej metamorfozie byłej ikony CBA. Z Maciejem Wąsikiem, byłym szefem CBA i obecnym wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji, rozmawia Jacek Liziniewicz

Tomasz Kaczmarek w TVN24 stwierdził, że był zmuszany przez kierownictwo do działań, co do których miał poważne wątpliwości, i do wyszukiwania dowodów w sprawach, które jego zdaniem były czyste.
Tak, odnotowaliśmy występ pana Kaczmarka w programie w TVN i chciałbym wyjaśnić kilka kwestii. Po pierwsze, ciekawe jest, że po tylu latach nagle Tomasz Kaczmarek zmienił zeznania i zaczyna mówić o faktach, o których dotychczas nie wspominał. W setkach wywiadów, których uwielbiał udzielać, przedstawiał wszystko zupełnie inaczej. Po drugie, zwróćmy uwagę, w jakiej sytuacji jest Tomasz Kaczmarek. Otóż prokuratura w Białymstoku postawiła jego żonie, a później jemu w listopadzie 2019 roku poważne zarzuty związane z działalnością Stowarzyszenia Helper. Organizacja ta prowadziła domy opieki społecznej przeznaczone dla osób starszych, chorych i niedołężnych. Niestety dochodziło w nich do poważnych nieprawidłowości finansowych. Zarzuty, które postawiono Kaczmarkowi i jego żonie, dotyczą wyłudzenia i oszustw, a także działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Mówimy w sumie o kwocie sięgającej niemal 40 mln zł. Kiedy zmieniła się jego sytuacja procesowa i gdy Kaczmarek usłyszał zarzuty, nagle pojawiają się w jego...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: