Chcemy normalnej opozycji i normalnych sądów

W narracji głównych komunikatorów opozycji dominuje pogląd, że PiS dąży do likwidacji demokracji, a już na pewno niezależności sądów. Chcę powiedzieć jedno: po moim trupie. Gdyby powstał taki plan polityczny w jakimkolwiek ośrodku władzy, nawet najbardziej przyjaznym kierowanym przeze mnie mediom, to bym się temu przeciwstawił. Jak na razie niezależność sądów likwidują sami sędziowie, bo resztki przyzwoitości niestety poległy wraz z wieloma skandalicznymi wyrokami. Opozycja też niestety likwiduje się sama.

Nie wiem, co bardziej mną wstrząsnęło: wypuszczenie Zbigniewa S. – gangstera, który groził pozbawieniem życia ministrowi sprawiedliwości i jego rodzinie, odebranie mi prawa głosu w procesie z Lisem i Żakowskim czy może próba uniewinnienia Najsztuba, który potrącił staruszkę. O ile chęć dokopania ministrowi sprawiedliwości czy ewentualnie niżej podpisanemu mogę jeszcze odebrać jako przejaw nieuczciwej walki politycznej przy pomocy sądów, to krycie kogoś, kto skrzywdził anonimowego, bezradnego człowieka tylko dlatego, że sprawca owej krzywdy jest celebrytą, uważam za dno upadku. Nie mam pretensji do wszystkich sędziów, bo wielu jest naprawdę przyzwoitych, ale jako środowisko nie są w stanie przeciwstawić się ekstremalnym wybrykom swoich kolegów. Wraz ze światem politycznym tworzą system paramafijny, chroniący członków tego samego układu i niszczący jego przeciwników. Bez względu na wsparcie takich działań z ośrodków zagranicznych społeczeństwo nie jest w stanie tego tolerować.

Jeszcze ciekawej wygląda sytuacja opozycji. Już sam fakt, że Konfederacja głosuje niemal nieustannie razem z partią Biedronia (przebija ich jedynie w prorosyjskości), a PSL, Kukiza i PO nie da się już odróżnić, pokazuje, że ideologii raczej nie ma tu żadnej. Prawdziwym testem dla opozycji jest afera marszałka Grodzkiego. Dla człowieka mającego odrobinę życiowego doświadczenia sprawa jest oczywista. Upada kompletnie autorytet Senatu, a broniąca go od...
[pozostało do przeczytania 21% tekstu]
Dostęp do artykułów: