Chcemy normalnej opozycji i normalnych sądów

W narracji głównych komunikatorów opozycji dominuje pogląd, że PiS dąży do likwidacji demokracji, a już na pewno niezależności sądów. Chcę powiedzieć jedno: po moim trupie. Gdyby powstał taki plan polityczny w jakimkolwiek ośrodku władzy, nawet najbardziej przyjaznym kierowanym przeze mnie mediom, to bym się temu przeciwstawił. Jak na razie niezależność sądów likwidują sami sędziowie, bo resztki przyzwoitości niestety poległy wraz z wieloma skandalicznymi wyrokami. Opozycja też niestety likwiduje się sama.

Nie wiem, co bardziej mną wstrząsnęło: wypuszczenie Zbigniewa S. – gangstera, który groził pozbawieniem życia ministrowi sprawiedliwości i jego rodzinie,
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: