Elektroniczny gigant stworzył e-pojazd

Co pierwsze przychodzi nam na myśl, gdy słyszymy nazwę Sony? Telewizory, telefony, sprzęt audio, konsole? Otóż podczas tegorocznych targów CES marka postanowiła zaprezentować swój nowy produkt, którym jest… autonomiczny, elektryczny samochód. Jego parametry robią wrażenie.

Jak co roku w styczniu Las Vegas nacztery dni (7.01 – 10.01) zamieniło się w światową stolicę najnowszych technologii, a to dzięki targom Consumer Electronics Show (CES). Wydarzenie przyciąga największe marki z branży m.in. elektronicznej, motoryzacyjnej i kosmicznej, które przed gronem ekspertów i pasjonatów tematu prezentują swoje futurystyczne projekty.

Bez wątpienia jednym z największych zaskoczeń podczas tegorocznej edycji wydarzenia był autonomiczny i elektryczny pojazd Sony. Vision-S, bo tak nazwano ten projekt, został wyposażony w dwa silniki elektryczne o mocy 200 kW każdy. Do setki rozpędza się w ciągu 4,8 s, a jego prędkość maksymalna to 240 km/h. Co ciekawe, samochód ma 33 czujniki CMOS i ToF monitorujące otoczenie pojazdu oraz system LiDAR. Oznacza to, że Vision-S na bieżąco mapuje otoczenie, wykrywa inne pojazdy oraz przeszkody i dzięki temu w trybie autonomicznym może sprawnie poruszać się po drogach. Wnętrze pojazdu to popularny w elektrycznych autach minimalizm. Głównym gadżetem w środku jest ogromny (cała szerokość deski rozdzielczej), centralnie umieszczony wyświetlacz, dzięki któremu można obsłużyć wszystkie funkcje pojazdu. Jednak to nie wszystko, bo podczas podróży autonomicznych ekran może posłużyć do wyświetlania filmów lub innej rozrywki. Ponadto każdy fotel został wyposażony we własny zestaw głośników, a system 360 Reality Audio ma zagwarantować pasażerom nieosiągalny dotąd poziom doznań akustycznych. Masa własna pojazdu to ponad 2,3 t. Jest jednak pewna niewiadoma – Sony nie pochwalił się zasięgiem i czasem ładowania swojego e-auta.

Trzeba również zaznaczyć, że Vision-S to tylko auto koncepcyjne, czyli raczej nie...
[pozostało do przeczytania 4% tekstu]
Dostęp do artykułów: