Hej kolęda, kolęda! TRASA KONCERTOWA POSPIESZALSKICH

MUZYKA [Tańce, swawole i uwielbienie Boga]

„Ulubiona świąteczna płyta leci...” – napisał kilka dni temu Tomasz Budzyński, ilustrując swój wpis na portalu społecznościowym zdjęciem albumu „Kolędy Pospieszalskich”. W komentarzu dodał, że jego zdaniem jest to „najlepsza »współczesna« płyta z kolędami”. Ale od czasu jej wdania minęło wiele lat. Ci, którzy na okładkowej fotografii byli dziećmi, sami zostali już rodzicami. Ich młodzieńczy żywioł w połączeniu z doświadczeniem i klasą starszego pokolenia – trzonu muzycznej rodziny Pospieszalskich – to mieszanka wyborowa. Jak mówią młodzi, petarda! W oczekiwaniu na nową kolędową płytę możemy się póki co wybrać na koncert. Tam wrażeń nie brakuje. Muzycznie najwyższa półka, a do tego rodzinnie, serdecznie, radośnie i z wiarą. Właśnie tego oczekuję, idąc na kolędowanie do kościoła, hali koncertowej czy domu kultury.  Tradycja i nowa forma Polskie kolędy są najpiękniejsze na świecie i niezwykle melodyjne. Nie bez powodu jedna z nich znalazła się tuż przed
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze