U garncarza pod gołym niebem. Sztokholmski Skansen

Tak właśnie wygląda rzeczywistość najstarszego skansenu świata, od którego wzięły nazwy inne podobne muzea na świecie. Historii oglądanej pod gołym niebem.

Poranny Sztokholm właśnie budzi się do życia. Szwedzi szturmują biura. Część udaje się jeszcze na poranną kawę do jednej z rozlokowanych pod przeźroczystymi biurowcami kawiarenek. Szum wiatru miesza się ze stukotem tramwajów. Ryk silników z pokrzykiwaniami rowerzystów. A wystarczy przecież przejść przez most i wejść na niewielką wyspę Djurgarden. I wkrótce znajdziemy się przed bramą słynnego muzeum.

Przed nami inny wymiar. Gdzieś zniknął huk aut. Nie ma już też klaksonów. Jest pierwsza połowa XIX
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: