Mędrcy, Herod i Józef

Mędrcy ze Wschodu szukają nowo narodzonego króla, rozpytują o niego w Jerozolimie. Spotykają Heroda, który po konsultacjach z doradcami kieruje ich do Betlejem. Jednak żeby odnaleźć Jezusa, muszą oderwać wzrok od ziemi i spojrzeć w górę, w niebo. Dopiero wtedy mogą dostrzec gwiazdę, która poprowadzi ich do celu – zatrzyma się dokładnie nad domem, gdzie będzie Dziecię. Ale i tak okazuje się, że przedstawiciele ówczesnej elity, uosobienie mądrości, przychodzą do Jezusa jako ostatni. Wyprzedzają ich nie tylko Aniołowie, ale i prostacy – pastuchy, a nawet bydlęta.

Moja córka uczestniczyła w kolędowym koncercie, w którym razem z młodymi jazzmanami wystąpił chór osób
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: