Patriotyzm zapomnienia

Przesłanie strachu, czyli Polskie Zjednoczone Telewizje Rządowe

Czy uda się tępym Polakom wytłumaczyć, że należy zawsze, bez protestu akceptować panowanie silniejszego, nawet gdy oznacza ono mordowanie rodaków (masowe, jak w czasie II wojny) czy niszczące polski interes gospodarczy i polityczny uzależnienie (tu mamy świeższe przykłady, choćby te, w których możemy pochwalić się wynegocjowanymi przez premiera Pawlaka najwyższymi cenami gazu w Europie – płaconymi oczywiście Gazpromowi)? Na razie – w odniesieniu do dużej grupy naszych współobywateli – udaje się. Nie protestować, bo jeszcze dostaniemy po głowie. Lepiej główkę schylić, odwrócić, opróżnić ze „złych” myśli… To było główne przesłanie propagandy czasów PRL, to staje się stopniowo coraz wyraźniej przesłaniem strachu, który wypełnia dzisiejszy PR Polskich Zjednoczonych Telewizji Rządowych (PZTR). W PRL nie było tak wielu zaciągniętych indywidualnie kredytów, które są dziś znakomitą pomocą w tej socjotechnice strachu (nie myśl za dużo, nie protestuj, bo cię zwolnią, a kredycik – na dom, na samochód, na „plazmę” – spłacić trzeba). W PRL było więcej brutalnej siły. Ale istota socjotechnicznego przekazu była taka sama jak obecnie: nie wychylaj się.

W tej perspektywie spotykały się Sierpniowe Powstanie i Solidarność – jako objawy polskiej głupoty, jako przykłady złego zachowania. To nie Hitler (przy pomocy Stalina), nie Niemcy do spółki z Sowietami odpowiadali za zniszczenie polskiej stolicy, za mordowanie setek tysięcy polskich cywilów – to Powstanie było wszystkiemu winne. Może i powstańcy byli dzielni, ale ich dowódcy – to zbrodniarze. Podobnie z Solidarnością – to nie władza komunistyczna odpowiadała za upadek gospodarczy kraju, za jego degrengoladę – to strajkujący byli wszystkiemu winni. Potem okazało się, że może niektórzy chcieli nawet dobrze, ale byli źli prowodyrzy – ot, właśnie Labuda, Frasyniuk, Pinior, Bujak…Oczywiście także Romaszewscy, Macierewicz, Kuroń,...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: