Smoleńsk: zniknęło urządzenie zapisujące trasę Tu-154

Oględziny nic nie dają

Twierdzenie prokuratury, że KLN89B to nawigacyjny system łączności satelitarnej, świadczy o tym, że prokuratorzy nie mają podstawowej wiedzy na temat tego urządzenia. To nie jest system łączności satelitarnej, tylko odbiornik GPS. I skoro, jak pisze NPW, był to zdaniem prokuratury system „nawigacyjny”, to nie mógł być to „systemem łączności”. Poza tym nie jest to KLN98, jak pisze rzecznik NPW, tylko KLN89B (może to tylko tzw. literówka).

Ważniejszy jest jednak fakt, że oględziny i zdjęcia nie dadzą odpowiedzi na pytania, na które odpowiedź poznalibyśmy, gdyby biegli poddali analizie zapisy tego urządzenia. Biegli powinni – podobnie jak postępuje się jak z FMS i TAWS – wyjąć jego płytę główną, a zawartość pamięci podać producentowi do analizy. Tego nie zrobiono – polska prokuratura lub rosyjscy śledczy poinformowaliby bowiem o wysłaniu urządzenia do producenta – firmy Honeywell.

To urządzenie zapisywało pozycję samolotu

Czego moglibyśmy dowiedzieć się z zapisów KLN89B? Na stronie 98 załącznika nr 4 do raportu Millera (opis awioniki Tu-154M) jest napisane, że GPS KLN89B to urządzenie niezależne i niewspółpracujące z innymi urządzeniami. Logował on parametry lotu: wysokość według GPS, pozycję (długość i szerokość geograficzną w czasie), czyli trasę, jej przebieg itp.

„Upraszczając, KLN to FMS, tylko niepodłączony do awioniki Tu154M, centrali aerometrycznej. Z jego pomocą załoga nie mogła sterować, zmieniać kursu, zaprogramować trasy, kontrolować wysokości nad poziom pasa, ale mogła wyznaczać odległość od pomocy nawigacyjnych, nawigować ręcznie w oparciu o dane GPS. KLN to profesjonalny lotniczy GPS z mapą nie terenu, ale pomocy nawigacyjnych: radiolatarni, lotnisk, podejść itp. Mógł zapisywać pozycję samolotu. Urządzenie to ma wewnętrzną bazę danych tak jak FMS i TAWS – było regularnie aktualizowane, co można przeczytać w załączniku nr 4 do raportu” –...
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: