Dwóch papieży

Dodano: 30/12/2019 - Nr 1 z 31 grudnia 2019

Felieton [Myśli nienowe]

W trakcie uroczystości pogrzebowych Jana Pawła II wiatr przewracał stronice Ewangelii położonej na trumnie, aż w końcu księga się zamknęła. Jakby skończyła się historia. Kadr, w którym widać te przewracane wichrem stronice Ewangelii, znalazł się pośród kilku innych nielicznych archiwaliów w filmie udostępnionym na platformie Netflix – „Dwóch papieży”. Wbrew tytułowi Fernando Meirelles skonstruował film, w którym nie mamy zrównoważonej opowieści o „dwóch papieżach”, lecz raczej o jednym. Głównym bohaterem został bowiem Bergoglio, a nie Ratzinger, bo z perspektywy Argentyńczyka opowiadana jest cała historia. Benedykta XVI pokazano jako ucieleśnienie konserwatywnego, „złego” Kościoła, pełnego bogactwa, pychy, zaściankowych, nieprzystających do naszych czasów poglądów i w dodatku ukrywającego najgorsze grzechy, w tym skandale seksualne. To głównie pod wpływem tego ciężaru nie do uniesienia – jak opowiada film – Ratzinger ustępuje, powołując się na precedens sprzed siedmiu
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze