Aborcjonizm można pokonać edukacją

Do obecnego parlamentu weszły zarówno osoby popierające zdecydowanie liberalizację aborcji, jak i osoby domagające się jej całkowitego zakazu. Ubolewam, że ci drudzy, czyli głównie konfederaci, skupiają się nie na pokazywaniu zła aborcji i na zwalczaniu argumentów zwolenników liberalizacji aborcji, lecz na waleniu w PiS. W internecie spotykam się z komentarzami, że partia rządząca „ma krew nienarodzonych na rękach”, że popadła w ekskomunikę (kompletny absurd), bo mogła, a nic nie zrobiła, by zlikwidować wyjątki dopuszczające aborcję. Gdybym był zwolennikiem aborcji i miał duże możliwości manipulowania społeczeństwem polskim, to bym tak właśnie działał. To znaczy z jednej strony
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: