Mamy dowody: Grodzki wziął pieniądze. Zaskakująco krótka pamięć marszałka Senatu

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki twierdził, że „zupełnie nie przypomina sobie kontaktu z panią Agnieszką Popielą, nie zna tej osoby”. O sprawie przyjęcia 500 dolarów za operację mówił: „Nie było mowy o żądaniu wpłat na fundację”. Tymczasem, jak ustaliła „Gazeta Polska”, trzy lata temu w prywatnej korespondencji z prof. Agnieszką Popielą Grodzki przyznał, że pieniądze na fundację wziął i groził jej procesem, jeśli będzie o tym informowała.

Sprawa zaczęła się od wpisu profesor Agnieszki Popieli, która pracuje w Katedrze Botaniki i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Szczecińskiego. Wpis znalazł się na jej profilu na Facebooku tuż przed głosowaniem w sprawie wyboru
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: