Grill w Waszyngtonie, bistro w Nowym Jorku i polski generał-barman

Felieton [Widziane z Brukseli]

Amerykańska i zachodnioeuropejska prasa grilluje Trumpa. Michelle Goldberg z „New York Timesa” czy Stefan Kornelius z „Sueddeutsche Zeitung” nie przeprowadzą impeachmentu 45. prezydenta w dziejach USA, ale co powypisują, to ich. Nikt go zresztą nie przeprowadzi, bo krowa demokratów w Stanach głośno ryczy, ale mleka w tym obszarze nie da: to republikanie mają większość w Senacie. Właśnie lecę do USA, więc się dowiem, czy nic w tym względzie się tam nie zmieniło, ale jakoś nie sadzę… Skądinąd newsem, który mnie znacznie bardziej poruszył niż odgrzewane kotlety o Donaldzie Trumpie serwowane przez amerykańskie –  i nie tylko – media, była informacja, że były szef kuchni Białego Domu z czasów Barracka Husseina Obamy otworzył w Nowym Yorku, a konkretnie na East Upper Side, bistro. Sam bym chętnie skorzystał, choć nie wiem, czy właściciel stoi za barem, czy „tylko” jest bossem i zgarnia dolce do kieszeni. A co do barmanów, to do dzisiaj nie mogę wybaczyć – mówię serio –
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze