Klimat w Unii staje się coraz gorszy

Parlament Europejski potępia penalizację edukacji seksualnej w Polsce, choć takiej penalizacji nie było, nie ma i nie będzie. Zbudowano sobie bałwana, wokół którego odtańczono taniec nienawiści, i zagłosowano przeciw własnemu bałwanowi. Równie dobrze mogliby potępiać Polskę za prawodawstwo dyskryminujące żyjących u nas Zulusów – mówi prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS i współprzewodniczący frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Rozmawiają Wojciech Mucha i Grzegorz Wszołek.

Po wyborach zarysował się podział na silną prawicę prospołeczną, uosabianą przez PiS, i radykalną lewicę na wzór „zapaterowskiej”. Czy to będzie oś sporu w tej kadencji?
Nie wykluczałbym takiego scenariusza. Rzeczywiście – z powodu wojny totalnej, wypowiedzianej przez Platformę Obywatelską, podział stał się dualistyczny. Z jednej strony PiS, a z drugiej reszta świata. Koalicja Europejska nie miała i wciąż nie przedstawia żadnych pozytywnych pomysłów na rządzenie, a ponieważ musiała szukać sojuszników po lewej stronie, stała się zakładnikiem lewicowych haseł, jak choćby ideologia LGBT. Oni kiedyś tych spraw w ogóle nie poruszali, dopiero w ostatnich latach zaczęli je podnosić. Zresztą nie tylko to, lecz także cały katalog lewicy. I tak PRL okazuje się dobry, natomiast Żołnierze Wyklęci źli, Kościół to instytucja represywna, z którą trzeba walczyć, itd. Politycy KO postępują wedle dwóch zasad: bierzemy wszystko, co jest modne w Unii i na całym Zachodzie, na przykład homoseksualne związki czy aborcja. I zasada druga: skoro PiS w jakiejś kwestii mówi „nie”, to my mówimy „tak”, i odwrotnie.

Największe media mainstreamowe krytykują Koalicję Obywatelską. Widać to na przykład w publicystyce „Gazety Wyborczej”. Czy Pan Profesor również obserwuje przełożenie „wajchy” w lewą stronę i porzucenie nadziei związanych z największą partią opozycyjną?
Myślę, że jeszcze na to za wcześnie. Platforma ciągle jest...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: