Ostrozębny wróg lasów. Niebezpieczny owad

Tydzień temu Dyrektor Generalny Lasów Państwowych w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” oznajmił, że kornik wkrótce może zagrozić 1 mln ha polskich lasów. Już samo to wystarcza, aby przyjrzeć się temu owadowi.

Najsłynniejsze drzewa w Polsce to zwykle potężne i wiekowe dęby, ale to nie one są najważniejsze z punktu widzenia gospodarki. Według danych leśników, dzisiaj około 60 proc. lasów w naszym kraju stanowią bory sosnowe. To właśnie sosna jest obecnie polskim głównym surowcem wykorzystywanym w przemyśle drzewnym do produkcji sklejki i papieru. Drewno sosnowe sprawdza się również w meblarstwie, w którym Polska jest potęgą (4. największy eksporter mebli na świecie), a które odpowiada za ponad 2 proc. naszego PKB. Oczywiście najczęściej występujące drewno w Polsce jest również powszechnie używane w budownictwie. Wszystko to może jednak zniszczyć jeden niewielki owad – kornik ostrozębny.

Zaraza ze wschodu
– To gatunek blisko spokrewniony z kornikiem drukarzem. Jest troszeczkę mniejszy, ale to ten sam rodzaj i podobnie się zachowuje. Zasadniczą różnicą jest to, że kornik ostrozębny preferuje sosnę. Najgroźniejszy jest jednak fakt, że gatunek ten zasiedla korony drzew, co sprawia, że w przeciwieństwie do drukarza jest on praktycznie niewykrywalny dla człowieka w okresie, kiedy drzewo zasiedlone powinno być usunięte. Obecność szkodnika jesteśmy w stanie stwierdzić dopiero wtedy, gdy uśmierci on drzewo – mówi nam prof. Jacek Hilszczański, ekspert od owadów i szkodników lasu. – W Instytucie Badawczym Leśnictwa próbujemy znaleźć metodę wczesnego wykrywania tych owadów. Eksperymentujemy z analizą zdjęć lotniczych, ale na razie to wczesny etap badań – dodaje prof. Hilszczański. Wyzwanie jest ogromne, bo rozprzestrzenianie się tego kornika widać już w statystykach. „W Lasach Państwowych w 2019 (do końca III kw.) aż >60% drewna świerkowego pochodzi z cięć sanitarnych (usuwanie posuszu + wywrotów/złomów, czyli drewna...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: