Rewolucja fałszywego miłosierdzia

Dodano: 11/11/2019 - Nr 46 z 13 listopada 2019

Felieton [Walka o dusze]

Fałszywe miłosierdzie zagraża nam coraz bardziej. I wcale nie chodzi mi tym razem o dyskusyjne rozumienie miłosierdzia, które obecne jest w rozmaitych nurtach teologii, ale o to, które na naszych oczach zmienia etos medycyny i prowadzi do rozszerzania prawa do eutanazji czy wręcz zabójstwa z litości na kolejne grupy osób. Doskonałym przykładem elementu tej rewolucji są badania, które przeprowadzono na pediatrach z trzech holenderskich szpitali. Aż 84 proc. z nich chce, aby możliwe (czytaj zgodne z prawem) było aktywne przerywanie życia (czyli eutanazja, ale bez świadomej zgody pacjenta, do której choćby dzieci nie są zdolne) dzieci w wieku od jednego do dwunastu lat. Obecnie takie działania są przez holenderskie prawo zakazane, a można tylko dokonywać eutanazji (a w zasadzie zabójstwa z litości, bowiem w tym wieku nie może być mowy o wyrażeniu jakiejkolwiek zgody) dzieci do dwunastego miesiąca życia i powyżej dwunastego do szesnastego roku życia, ale za zgodą rodziców
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze