Rewolucja fałszywego miłosierdzia

Fałszywe miłosierdzie zagraża nam coraz bardziej. I wcale nie chodzi mi tym razem o dyskusyjne rozumienie miłosierdzia, które obecne jest w rozmaitych nurtach teologii, ale o to, które na naszych oczach zmienia etos medycyny i prowadzi do rozszerzania prawa do eutanazji czy wręcz zabójstwa z litości na kolejne grupy osób. Doskonałym przykładem elementu tej rewolucji są badania, które przeprowadzono na pediatrach z trzech holenderskich szpitali.

Aż 84 proc. z nich chce, aby możliwe (czytaj zgodne z prawem) było aktywne przerywanie życia (czyli eutanazja, ale bez świadomej zgody pacjenta, do której choćby dzieci nie są zdolne) dzieci w wieku od jednego do dwunastu
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: