Nie możemy się demobilizować

Musimy nastawić się na bardzo ciężką kampanię prezydencką, zapewne z dwoma turami. A w dogrywce duża część elektoratu opozycji poprze kontrkandydata Andrzeja Dudy. Na pewno nie możemy się demobilizować – mówi Adam Bielan, europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Z Adamem Bielanem rozmawia Grzegorz Wszołek

Nowy gabinet Mateusza Morawieckiego został odświeżony. Nie zabraknie w nim nowych nazwisk.
W większości są to ministrowie, którzy będą kontynuować swoją misję. Mamy kilka nowych twarzy. Kilku polityków otrzyma nowe kompetencje.

Zmienią się nazwiska, ale czy też styl sprawowania władzy? Nie brakuje głosów, że premier w nowym rządzie ma mieć jeszcze silniejszą pozycję, na wzór kanclerski.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zostanie wzmocniona, na to wskazują nominacje. Ośrodek premiera zyska jeszcze większe wpływy.

Trzon kolejnego rządu pozostanie bez zmian. Jacek Czaputowicz nadal będzie kierował MSZ, Piotr Gliński resortem kultury, Jarosław Gowin nauką i szkolnictwem wyższym, natomiast Mariusz Błaszczak i Mariusz Kamiński odpowiednio wojskiem i sprawami wewnętrznymi.
Należy pamiętać, że Zjednoczona Prawica wygrała wybory, znacząco zwiększając poparcie – zarówno w ujęciu procentowym, jak i w liczbach bezwzględnych. Znane powiedzenie głosi, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Oczywiście jest tak, że niektórzy ministrowie dawali oznaki zmęczenia, cztery lata pracy w rządzie to kolosalny wysiłek. W niektórych przypadkach zmiany personalne wiążą się z reorganizacją pracy gabinetu. Wszyscy wymienieni ministrowie, którzy pozostaną na swoich stanowiskach, bardzo dobrze sprawdzili się w swoich rolach.

Były jakieś słabe punkty w rządzie? Jeśli tak, to jakie?
Nie brakowało słabszych momentów w poprzedniej kadencji, ale rolą opozycji jest wytykanie pięt achillesowych obozu władzy (śmiech). Z pewnością potrzebujemy w kilku...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: