Jak dysydent pokonał KGB. Sylwetka „niereformowalnego wroga systemu”

ŚWIAT [Władimir Bukowski (1942–2019)]

Najwyższą wartością była dla niego wolność, a śmiertelnym wrogiem władza zniewalająca człowieka. Nieustępliwy i niezniszczalny, wygrał z sowieckimi psychuszkami, a wydostawszy się na Zachód, do końca swych dni walczył o wolną i demokratyczną Rosję. Tak samo niszczyli go Chruszczow, Andropow i Putin. Ale bez wątpienia to on tę walkę wygrał. Wybitny pisarz, dysydent, obrońca praw człowieka, w ostatnich latach życia ciężko doświadczony chorobami i okrutnymi oskarżeniami – Władimir Bukowski – zmarł na zawał serca 27 października br. wieczorem w Cambridge. Znany rosyjski pisarz Wiktor Szenderowicz napisał na Facebooku: „Jedno z zupełnie nielicznych nazwisk, które symbolizują odwagę i godność narodu. To, że ten wielki człowiek umarł na wygnaniu jako marginalna postać, że jego nazwisko nie jest znane przeważającej liczbie młodych Rosjan – to nasza kolejna hańba. A to, że nawet nie uważamy tego za hańbę, to hańba po dwakroć”.Psychiatria dla dysydentów
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze