Ludowcy idą za ciosem. Kosiniak-Kamysz na prezydenta

1 578 523 – dokładnie tyle głosów otrzymali kandydaci z list Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wynik PSL-u to największe zaskoczenie wyborów do parlamentu. Nic dziwnego, że ludowcy już widzą Władysława Kosiniaka-Kamysza jako kandydata zjednoczonej opozycji na prezydenta Polski.

Ostatnie sondaże przedwyborcze dawały PSL-owi od 4 do 6 proc poparcia. Większość politologów i obserwatorów sceny politycznej było zgodnych co do tego, że rekordowo wysoka frekwencja, którą zapowiadały wszystkie badania opinii publicznej, zdmuchnie ludowców, zwykle mogących liczyć na swój stały elektorat wynoszący około 780 tys. głosów (wynik z 2015 roku). Rzeczywiście, gdyby do wyborów poszedł jedynie beton PSL-owski, to dziś partii Władysława Kosiniaka-Kamysza nie byłoby w Sejmie, gdyż realny próg wyborczy wynosił ponad 920 tys. głosów. Jak się jednak okazało, PSL-owcy zdołali rozszerzyć swoją bazę i podwoić liczbę głosów do 1,58 mln.

Łowienie elektoratu
– Zaważył bagatelizowany we wszystkich analizach czynnik, który okazał się kluczowy. Mianowicie wszyscy wiedzieli, że będzie rekordowa frekwencja. W takich sytuacjach wiadomo, że przy urnach pojawiają się wszyscy: i żelazne elektoraty, i niegłosujący przechodzący obok lokali wyborczych, jak i ci, którzy się wahają. Absolutnie nową okolicznością było to, że w wyborach uczestniczyło tylko pięć komitetów, co w tej sytuacji oznaczało, że przypływ podniósł wszystkie łodzie, co miało największe znaczenie dla najmniejszych partii. To był gigantyczny awans i przełom dla mniejszych – mówi nam prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Jak dodaje, skuteczna mogła okazać się kampania wyborcza partii, która przez ostatnie miesiące starała się pokazać jako formacja rozsądnego środka. – Do wyborów stawili się przedstawiciele różnych elektoratów i ta różnorodność znajdowała odzwierciedlenie na listach PSL-u. Oprócz kandydatów związanych z tradycyjnie rozumianą wsią znaleźli...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: