Strategia Rosji wobec UE i NATO

Głównym celem Rosji jest rozbicie NATO i UE. W tym celu posługuje się dezinformacją, ingeruje w wewnętrzne spory, wspierając ich strony, aby pogłębiać podziały. Moskwa wspiera eurosceptyków i atakuje każdego, kto dąży do reformy obecnego scentralizowanego systemu.

Rosja działa na trzech poziomach. Na najwyższym zwalcza istnienie i spójność NATO i UE. Niżej tworzy i podsyca podziały i nieufność między państwami i narodami, a na najniższym kreuje konflikty wewnątrz społeczeństw poszczególnych państw, między grupami społecznymi, narodowościami i elektoratami różnych partii. Moskwa inwestuje zarówno w siły eurosceptyczne i prorosyjskie, jak też w liberalne i pozornie antyrosyjskie, które zostały zinfiltrowane już w czasach zimnej wojny, a obecnie można je uzależnić biznesowo. Wystarczy wspomnieć Guy’a Verhofstadta.

Dla Kremla ideologia ma drugorzędne znaczenie
Zachodnioeuropejski mainstream polityczno-medialny i jego filie w Europie Środkowo- Wschodniej narzucają narrację, według której to populiści od Salviniego, Marine Le Pen, Orbána i Kaczyńskiego chcą zniszczyć Unię Europejską ręka w rękę z Putinem. Każdy przypadek współpracy eurosceptyków z Rosją jest maksymalnie nagłaśniany, oczywiście nie z powodu tej współpracy, ale po to, by potępić eurosceptycyzm. Wielka koalicja chadecko-socjalistyczno-liberalna, wspierana przez skrajną lewicę i Zielonych, walczy o utrzymanie dominacji w Europie, a nie o zahamowanie ekspansji rosyjskiej. Problem w tym, że Rosjanie ingerują w tę wewnątrzeuropejską rywalizację, prowadząc świadomą, długofalową strategię, mającą rozbić Europę. Moskwa otwarcie wspiera populistów i eurosceptyków, przyjmując pozycję „ostatniego obrońcy” tradycyjnej Europy chrześcijańskiej, a jednocześnie dyskretnie sekunduje skrajnym liberałom, ruchom pacyfistycznym, fundacjom broniącym „rządów prawa”, nawet organizacjom i ruchom pozornie antyrosyjskim, gdyż krytykującym autorytarny charakter rządów...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: