Historie alternatywne

Felieton [Wrzutka]

Nasze dzieje mogły potoczyć się różnie. Imperium Jagiellonów mogło dominować w Europie zamiast Austro-Węgier, ale mogliśmy zostać okrojonymi Czechami. Wielka pula parę razy leżała na stole. Szansa Międzymorza rypnęła się za Zygmunta Starego przez nieszczęsny pakt familijny z Habsburgami i klęskę pod Mohaczem, w której w niewyjaśnionych okolicznościach poległ Ludwik Jagiellończyk. Wielka gra mogła się udać za Batorego, gdyby pożył dłużej i spłodził potomka. Gdyby tak królem został Jan Zamojski i narodowa dynastia rządziła przez kolejne wieki, nie byłoby zaborów, mógł jeszcze poskromić oligarchię magnacką Zygmunt III po rokoszu Zebrzydowskiego, Władysław IV mógł zdusić powstanie Chmielnickiego i nie dopuścić do „potopu” (gdyby panował dłużej i się rozmnożył). Ostatni raz mógł grać o wielką stawkę Sobieski – wystarczyło trwać w sojuszu z Francją, Szwecją i Turcją, nie bronić Wiednia, podbić Prusy i osadzić na tronie syna... Później w ogóle przestaliśmy być podmiotem
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze