Tętno polskości kontra zblazowana elita „tego kraju”

Felieton [Okoniem]

Profesor Andrzej Zybertowicz podczas rozmowy w „Sygnałach Dnia” zadał niezwykle ważne pytanie: „Skoro opozycja może liczyć na takie zaplecze intelektualne, skoro najwybitniejsze umysły polskich nauk społecznych, polskiej humanistyki, profesorowie bywali w świecie popierają opozycję, dlaczego jest ona tak beznadziejna koncepcyjnie, intelektualnie, programowo?”. Sprawa poruszona przez pana profesora dotyka istoty postkomunizmu. Otóż propozycje, które opozycja przedstawia wyborcom, są tak mizerne, bo w tym środowisku nikt nie ma potrzeby ich wypracowywania. Celem nie jest bowiem rozwój kraju, dobro obywateli, realizacja interesu narodowego, lecz utrzymanie status quo – żeby było, tak jak było. To dlatego przez niemal trzy dekady postkomunistycznych rządów pies z kulawą nogą nie martwił się o dobre imię naszego kraju, jego wizerunek na arenie międzynarodowej, nie realizowano długofalowych przedsięwzięć stymulujących rozwój Polski. Elita skupiona wokół opozycji patrzy na
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze