Każdy z nas jest odpowiedzialny za te wybory

Jest jeszcze wciąż wiele obszarów do poprawy i spraw do rozwiązania. Ale z drugiej strony, kiedy pomyślę na przykład o roku 2012, to pewnie bym się nie spodziewał, że uda się zrobić aż tyle – mówi prof. PIOTR GLIŃSKI, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego. Rozmawia Wojciech Mucha

„Gazeta Polska Codziennie” w 2012 roku napisała o Panu po raz pierwszy: „Profesor, który zmieni Polskę”. Pamiętam, bo podpisałem się pod tym tekstem.
Nie wiem, czy zmieniłem (śmiech). Zmieniamy ją wspólnie!

Wtedy Pana nazwisko wymieniano po raz pierwszy jako kandydata na premiera. Od czterech lat jest Pan wicepremierem. Czy Polskę udało się zmienić tak, jak Pan sobie wyobrażał?
Z jednej strony, jest jeszcze wciąż wiele obszarów do poprawy i spraw do rozwiązania. Nie możemy być w pełni usatysfakcjonowani. Ale z drugiej strony, kiedy pomyślę o roku 2012, to pewnie bym się nie spodziewał, że uda się zrobić aż tyle. W 2009 roku byłem członkiem Narodowej Rady Rozwoju, od dłuższego czasu miałem kontakt z przedstawicielami obecnego środowiska rządzącego. Siedem lat temu PiS było w głębokiej opozycji, przegrywaliśmy znacząco w sondażach.

Mam przed sobą podsumowanie pracy resortu kultury za lata 2016–2019. Czytamy w nim o skutecznie prowadzonej polityce historycznej. Czy ta polityka historyczna jest akceptowana przez większość Polaków?
Generalnie tak. Robiliśmy badania wstępne przed różnymi działaniami, dlatego znamy oczekiwania Polaków. Najwybitniejszym obywatelem RP wedle większości społeczeństwa jest święty Jan Paweł II, któremu poświęcamy dwa nowo budowane obecnie muzea. Jedno z nich, w Świątyni Opatrzności Bożej, otwieramy już 16 października. Budowane jest też muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu. Drugą najczęściej wymienianą postacią jest Józef Piłsudski. Kończymy budowę muzeum jemu poświęconego w Sulejówku.

Witold Pilecki nadal jest dla...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: