Rurociąg „Zrozumienie”

No i okazało się, że wbrew propagandzie ekologów (sytuacja nie jest groźna), naukowców (Wisła się sama oczyszcza, bo w Polsce był PRL i nic nie robił z rzeką), polityków PO (woda z 1 proc. stolca jest tak samo dobra jak źródlana) – jednak problem z pękniętą rurą w Warszawie istnieje. Wszystko przez Szwedów, których chyba nieszczególnie przekonała procedura ozonowania ścieków, i zaczęli bić na alarm.

Tak się bowiem składa, że akurat Skandynawowie walczą o swój dobrze pojęty interes, bo mają tego pecha, że rozwijające się z powodu zanieczyszczeń glony trafiają na szwedzkie wybrzeże, zupełnie psując im ewentualny turystyczny biznes. Dlatego od początku było wiadomo
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: