Po porażkach reprezentacji Polski. Kompromitacja wrześniowa

Kadra Jerzego Brzęczka zdobyła w dwóch meczach zaledwie punkt, nie przysporzyła kibicom żadnej rozrywki, a przyjemność z oglądania jej gry można porównać do odczuć przy wyrywaniu zęba.

Jerzy Brzęczek prowadzi reprezentację już rok, a chyba nikt nie zna jego pomysłów boiskowych. Czy preferowane jest prowadzenie akcji skrzydłami z wahadłowymi obrońcami po bokach, na co stawiał Adam Nawałka czy też atak pozycyjny, o jakim tylko marzymy od blisko trzech dekad. Nie, futbol Brzęczka to wybicie „na pałę” i oddawanie rywalowi piłki za darmo. To złudna nadzieja, że Robert Lewandowski doskoczy do piłki zagranej górą kilkanaście metrów od siebie. Wiadomo, że selekcjoner nie odpowiada w całości za poczynania piłkarzy. Ale nawet, jeśli ci są spanikowani, oddają inicjatywę, tak jak my w pokazach plenerowych ze Słowenią i Austrią, to wina selekcjonera jest oczywista. Nie widać żadnego planu, reakcji, zamysłu taktycznego Brzęczka, który – to istotne – w trenerce jest od niedawna. Zbigniew Boniek na cito szukał selekcjonera po blamażu Adama Nawałki w Rosji, gdzie nagle ulubieniec kibiców stał się postacią nie do zniesienia. Gdyby Brzęczek nie dostał szansy od Bońka, czy aby na pewno potwierdziłby swoje miejsce w szeregu w Płocku? Wisła Płock miałaby murowane miejsce w górnej ósemce ekstraklasy? Dalej: Brzęczek był co prawda piłkarzem. Chwała mu za stanowienie trzonu reprezentacji olimpijskiej z Barcelony, która zdobyła srebrny medal. 42 mecze w kadrze narodowej, w naszej lidze związany przede wszystkim z grą – ale nie jakąś wybitną – w Górniku Zabrze, a poza krajem sufit możliwości osiągnął w lidze austriackiej. To nie jest jakaś wybitna karta piłkarska. Tymczasem Brzęczek trenuje zawodników Bayernu, Napoli, Juventusu, Monaco, Lokomotiwu Moskwa czy Milanu.

Druga ważna kwestia – jak można wyprowadzać piłkę z własnej połowy w stylu Michała Pazdana ze Słoweńcami i Jana Bednarka kilka dni później w Warszawie? Przecież to był piłkarski kryminał....
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: