Prowokacja i cenzura – oto ulubione narzędzia lobby LGBT

Dodano: 17/09/2019 - Nr 38 z 18 września 2019

Felieton [Okoniem]

Aktywność tego środowiska opiera się na prowokacjach. Ich cel jest dość oczywisty – mają szokować, niszczyć świętości i upokarzać tych, dla których są one ważne. Wszystko po to, by zobojętniać na niszczenie tradycji i dzięki temu cały czas posuwać się dalej i dalej w serwowaniu zmian społecznych. Chodzi o zepchnięcie wierzącej większości do defensywy – by w ciszy akceptowała na przykład rozszerzenie definicji małżeństwa i konsekwencje prawne tego procesu. Na tych mniej potulnych przygotowana jest cenzura. Właśnie to spotkało kilka tygodni temu „Gazetę Polską”, a teraz – w tych dniach – uderza w profesora Aleksandra Nalaskowskiego. Każdy, kto ośmiela się podnieść głowę i stanowczo wypowiedzieć dezaprobatę wobec planów homoseksualnego lobby, zderzy się z bardziej lub mniej brutalną próbą uniemożliwienia mu pełnoprawnego funkcjonowania w debacie publicznej. Jak na ironię, cały ten proceder odbywa się pod hasłem walki o prawa człowieka. Tymczasem żądania środowisk
     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze