Kidawa-Błońska jak Komorowski

Trochę to trwało, ale w końcu na to wpadli – POstkomuna ma pomysł, jak znów nabrać część wyborców. To manewr „na Komorowskiego” znany z 2010 roku, gdy upozorowano przed Polakami, że ówczesny kandydat PO na prezydenta jest konserwatystą, z dobrego domu i świetnymi manierami, patriotą i rzecz jasna antykomunistą.

Jowialny wizerunek wąsatego pana, rozsądnego i umiarkowanego, z pięciorgiem dzieci i żoną, która – jak opowiadano wówczas w mediach – była „jak panna z dworku”, zadziałał – Komorowski wygrał wybory. Było to oczywiście zwycięstwo przez nieporozumienie – Polacy zostali wprowadzeni w błąd i nie zorientowali się na czas, że postkomuna wciska im kit – a
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: