Pechowa „Szóstka”

Cztery lata Platforma Obywatelska pracowała nad programem wyborczym. Powstawał w trudzie i znoju, a cały gabinet cieni łamał sobie nad nim głowę, siedząc na tajnych naradach. Już widzę te dyskusje cienistego szefa resortu sprawiedliwości Krzysztofa Brejzy z szefem MSWiA Borysem Budką. Słyszę spory ministra cyfryzacji Arkadiusza Marchewki z odpowiedzialnym za infrastrukturę Sławomirem Neumannem.

Pewnie nic by z tego nie wyszło, gdyby nie praca przewodniczącego stałego komitetu rady ministrów w gabinecie cieni Stanisława Gawłowskiego. Ale w końcu jest. „Szóstka” Schetyny. Chociaż – jak wiadomo – premierem ma być Małgorzata Kidawa-Błońska. Problem z tymi
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: