Eksplozja, kuzynki Hitchcocka i Mazurek Dąbrowskiego

To była eksplozja. Spokojnie, nic złego. To była eksplozja z kategorii tych, w których nikt nie ginie, a bardzo wiele osób się cieszy. No, może nie wszyscy. Cieszyli się Polacy, a smucili Niemcy, co samo w sobie nie jest specjalnie smutne. Naszym zachodnim sąsiadom nie życzę źle, ale kiedy grają mecze międzypaństwowe z Biało-Czerwonymi, to, proszę wybaczyć, kciuków za nich nie trzymam.

Zatem nastąpiła eksplozja. To eksplodowała łódzka hala sportowa Arena, czasem pieszczotliwie zwana Arenką. Było już chyba po 23-ciej, zakończył się mecz Polski i Niemiec w siatkówce kobiet. Poza halą była już ciepła, letnia noc. Polki po zażartym, heroicznym, epickim boju wygrały 3:2 z drużyną znad Renu i Łaby. Zdecydował piąty set, bo widać nasze dziewczyny są spokrewnione z Alfredem Hitchcockiem i lubią dozować napięcia aż do szczęśliwego finału. To był sportowy horror, w którym w rolach głównych i pozostałych wystąpiły same damy. Była tam pierwsza strzelba Rzeczpospolitej – Malwina Smarzek-Godek, o której niemiecka prasa pisała ze strachem – i słusznie! – jako o „kobiecie z tatuażem”. Była też Magdalena Stysiak, która urodziła się już w tym stuleciu, w roku 2000. Ma niespełna 19 lat, a kiedy Polki ostatni raz były w pierwszej czwórce mistrzostw Europy, to mała Madzia chodziła do drugiej klasy szkoły podstawowej.

Tak, dziś będę pisał wyłącznie o kobietach. Bo zaimponowały mi charakterne Polki, które w ciągu jednego roku z zespołu lekceważonego i niebudzącego w Polsce większego zainteresowania stały się potęgą, na mecze której można było kupić bilet na czarnym rynku za… 1000 zł. To było sportowe szaleństwo. Na mecze Biało-Czerwonych w Łodzi przychodziły w ostatniej fazie rozgrywek ME komplety publiczności, czyli prawie 10 tys. osób. Mogłoby więcej, ale organizatorzy nie przewidując takiej hossy i frekwencji, zdecydowali się… odłączyć część trybun, zmniejszając sobie wpływy z biletów, a kibicom ograniczając możliwość dopingowania.

...
[pozostało do przeczytania 23% tekstu]
Dostęp do artykułów: