Obsrany łabędź

Podoba mi się temat pękniętej rury w Warszawie. Głównie dlatego, że sprowadził politykę, media, ekologów i tzw. debatę publiczną tam, gdzie czują się oni najlepiej, czyli do szamba. Przy okazji kał-gate widać jak na dłoni, kto jest kim. Ekolodzy, którzy rozdzierają szaty nad stosowaniem słomek i wycinaniem suchych drzew w Puszczy Białowieskiej, nie są zainteresowani tematem wpływających do rzeki ścieków.

Rekord pobiła organizacja oskarżana o służenie lobby niemiecko-rosyjskiemu, a mianowicie Greenpeace, który w momencie, gdy fekalia zaczęły się lać szerokim strumieniem, rozpoczął lobbowanie… przeciwko Via Carpatia. Reszta aktywistów czy też pomalowanych na
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: