Obsesja bandyty. Stalker ze skorpionem

Przemysław M. był wściekły, że Agnieszka zakończyła ich związek. Nachodził ją i jej najbliższych, groził, wyzywał, a nawet zaatakował. Wprawdzie usłyszał za to wyrok skazujący na rok więzienia, ale równocześnie sąd uchylił areszt, wypuszczając bandytę na wolność. Ten już po tygodniu pojawił się w domu Agnieszki – z pistoletem maszynowym w ręku.

W sobotnie popołudnie (7 lipca zeszłego roku), na prywatnej posesji w podwarszawskich Markach, trwało niewielkie rodzinne przyjęcie, na którym spotkali się bliscy 25-letniej Agnieszki. Towarzyszył jej przyjaciel. Wszyscy bawili się doskonale, gdy nagle zobaczyli Przemysława M., dawnego partnera dziewczyny. 27-letni intruz gotowy był nie tylko wywołać karczemną awanturę, ale przyszedł... uzbrojony! Wyciągnął pistolet (jak się później okazało – słynny skorpion) i wycelował w rywala. Nacisnął spust, kula trafiła ofiarę w brzuch. Rana była poważna. Ranny trafił do szpitala, gdzie został zoperowany. Lekarze zdołali uratować mu życie. Po ataku Przemysław M. uciekł. Wezwani policjanci bardzo szybko zorganizowali obławę, ale bandyta zdołał się wymknąć. Pościg trwał 10 dni – zanim ścigany wpadł, na jaw wyszły informacje o przeszłości napastnika i kulisach dramatu z Marek.

Agnieszka i Przemysław byli parą. Spotykali się krótko, ale dziewczyna przekonała się na własnej skórze, że mężczyzna jest nieobliczalny. Szybko zerwała znajomość. Wtedy zaczęły się groźby, obraźliwe wiadomości, wydzwanianie po nocach, nachodzenie... Przemysław M. nie zawahał się obrzucać posesji butelkami czy wtargnąć do domu. Dlatego Agnieszka domagała się ścigania stalkera. Śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Wołominie, a w kwietniu 2018 zostało ono zakończone aktem oskarżenia. „Prokurator zarzucił popełnienie przestępstw polegających na uporczywym nękaniu byłej partnerki oraz jej matki, wielokrotnym kierowaniu pod ich adresem gróźb karalnych, naruszenie miru domowego oraz zniszczenie mienia” – ujawnił Marcin Saduś...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: