Takiego procesu jeszcze nie było. Wybuch miał ukryć zbrodnię

Prokuratorzy z Poznania zakończyli śledztwo przeciwko Tomaszowi J., który spowodował tragiczny w skutkach wybuch gazu. Wcześniej podejrzany w bestialski sposób zamordował żonę, a jej ciało zbezcześcił. Eksplozja miała ukryć zbrodnię. Prawnicy przyznają: takiego procesu, w którym oskarżony odpowie za zabójstwo pięciu osób i usiłowaniu spowodowania śmierci 34 ofiar, jeszcze przed polskim sądem nie było.

Jeszcze niedawno u zbiegu ulic 28 czerwca 1956 r. i Czechosłowackiej na poznańskim Dębcu stała trzypiętrowa kamienica, w której mieszkało wiele rodzin. W niedzielny poranek 4 marca 2018 roku część lokatorów spała, gdy o godzinie 7.48 doszło do dramatu. Wybuchł gaz. Zdjęcia z miejsca tragedii budziły grozę – siła eksplozji była tak wielka, że runęły niektóre ściany. Nikt nie miał wątpliwości, że służby ratunkowe znajdą w rumowisku ofiary. Także śmiertelne. Niestety, czarny scenariusz szybko został potwierdzony. Dziś wiadomo, że z powodu wybuchu gazu zginęły cztery osoby, a osiem odniosło rany.

Początkowo sądzono, że to wypadek, trudna do przewidzenia katastrofa. Sytuacja uległa zmianie, gdy w gruzowisku znaleziono piąte ciało – kobiety z obrażeniami jednoznacznie wskazującymi na zabójstwo. Prokuratura długo nie chciała tej informacji potwierdzić, ale ostatecznie przyznała: „jest uzasadnione podejrzenie, iż ta osoba została zamordowana, a wybuch mógł być konsekwencją ukrycia przestępstwa”.  

Chodziło o 41-letnią Beatę J. Morderca odciął jej głowę, na czole ostrym narzędziem wyrył trzy litery, pociął także piersi i intymne części ciała. Sekcja zwłok wykazała, że przed śmiercią kobieta otrzymała kilkanaście ciosów nożem.

Głównym podejrzanym o dokonanie bestialskiej zbrodni został mąż kobiety. Tomasz J. trafił do szpitala, odniósł bowiem obrażenia w wyniku eksplozji gazu. Jego stan był ciężki, ale lekarze dokonali niemalże cudu i uratowali mu życie. Jednak przez długi czas nie pozwalali na przesłuchanie...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: