Czarnecki z ambony

„Dziwny jest ten świat”, jak proroczo śpiewał Czesław Niemen, syn Kresów Wschodnich RP, ziem opiewanych przez Elizę Orzeszkową w powieści „Nad Niemnem”. Naprawdę nazywał się Czesław Juliusz Wydrzycki. Cóż, Bolesław Prus to też przecież był pseudonim, Aleksandra Głowackiego. I tak Prus i Niemen weszli do historii polskiej kultury pod tymi pseudonimami, inaczej niż Henryk Sienkiewicz, który używał choćby literackiego miana „Litwos”, ale do panteonu i narodowej literatury i literackiej Nagrody Nobla (jako pierwszy Polak!) wszedł pod własnym nazwiskiem.

Wracając do opisu Niemena, rację to on miał w stu procentach. Ba, można rzec, iż był nawet prorokiem Czesławem.
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: