Zagrajmy o całą pulę

Miłośnicy Trylogii Henryka Sienkiewicza pamiętają zapewne rozmowę Zagłoby z Rochem Kowalskim tuż przed bitwą o Warszawę. Roch dopytywał „wuja”, co będzie, jak Polacy przegrają. Zagłoba na to uparcie odpowiadał: „Nic nie będzie. Będziemy tak długo bić Szweda, aż go wreszcie pokonamy”. Roch chciał się dowiedzieć, co się stanie, jak wreszcie wroga pokonamy. „Ano żywa noga nie ujdzie” – odpowiadał „wuj”.

Znaleźliśmy się w trochę podobnej sytuacji. My ciągle jesteśmy u siebie, a przeciwnik, chociaż w trzecim pokoleniu, to import i wcale nie czuje się pewnie. To prawda, że w ostatnich latach nastąpiło wymieszanie ludzi Solidarności, a czasem nawet rodzin poakowskich,
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: